Serdeczne podziękowania…

Serdecznie dziękuję za serdeczność ♥ okazaną w ostatnim czasie z okazji moich imienin. Dziękuję za pamięć i za modlitwę – materialne prezenty, które otrzymałem zostaną zamienione na Msze św. Odprawię więc 5 Mszy św. w swojej intencji jako prezent od Was, od poszczególnych miejscowości – to najcenniejszy prezent jaki kapłan może otrzymać. Wszystkim, którzy pamiętali o mnie w swojej modlitwie, w życzeniach i w okazanych znakach szacunku – dziękuję.

Wszystkim pamiętającym i życzliwym dedykuję tę pieśń: 

A dzielę się tą pieśnią ponieważ opowiada ona o bogactwie historii życia człowieka – cokolwiek się w niej wydarzyło… I, co ważne, może się ona stać, ta moja historia – przecież bardzo zwyczajna i pospolita, jak każdego człowieka – historią/miejscem zbawienia i uświęcenia, bogactwa i błogosławieństwa. Ale żeby się tak stało trzeba „do tej historii” życia zaprosić i wprowadzić Jezusa. W Nim wszystko, co niemocne staje się mocne, a przekleństwo błogosławieństwem. Ciekawe, że Jezus przeszedł taką ludzką historię życia wraz z ludzkimi przeżyciami – i radosnymi i niezwykle bolesnymi (tak dla ciała jak i dla serca), ale po bożemu. Tu jest odpowiedź na wszelkie pytania dotyczące historii życia – co z nią zrobić? – przejść ją „po bożemu” tj. Jezus…

Jak to zrobić?!

no, na kolanach…

spróbuj a się przekonasz, że to działa – z Bogiem, na kolanach przez życie…

 

 

Bookmark the permalink.

Comments are closed.